poradnik

Braindump z AI - jak w 30 min zbudowałem sobie mini system do ogarnięcia chaosu pomysłów

Igor Pielas ·

Patrzę na kartki z chaotycznymi pomysłami i myślę: "zwajbuję to". 30 minut później mam interaktywny dashboard z bazą danych, checkboxami i filtrami. Bez jednej linijki kodu. Oto klocki, z których to złożyłem.

30 minut, zeszyt i AI - jak zbudowałem sobie mini system do ogarnięcia chaosu

Sobota rano. Kawa, zeszyt, długopis.

Siedziałem i spisywałem pomysły na promocję mojego kursu. Chaotycznie, jak to zwykle bywa. Połowa zdań się urywała, trzy wątki w jednym akapicie.

Patrzę na te kartki i myślę: "Dobra, zwajbuję to."

30 minut później miałem:

  • pogrupowaną, ocenioną listę 52 inicjatyw w 11 kategoriach
  • każdy pomysł z priorytetem, oszacowaniem effortu i sugerowanym timingiem
  • interaktywny dashboard w przeglądarce z checkboxami i filtrami
  • wszystko zapisane w bazie danych - nie w zeszycie, który zginie pod stosem kartek

Nie napisałem ani jednej linijki kodu. Nie planowałem tego. Nie robiłem specyfikacji. Po prostu pomyślałem "a czemu nie" - i zrobiłem.

I właśnie o tym jest ten artykuł. Nie o wielkim projekcie. Nie o systemie, który budowałem tygodniami. O mini rzeczy, którą odpalasz między jedną kawą a drugą. Bo to jest clue vibecodingu - że takie rzeczy po prostu ROBISZ, zamiast o nich myśleć.

Ale zanim przejdę do klocków - dlaczego to w ogóle ma znaczenie

Przez ostatni rok zbudowałem ponad 120 aplikacji z AI. 46 z nich działa produkcyjnie w mojej firmie. Żadnej nie napisałem ręcznie - nie jestem programistą.

To co obserwuję, to fundamentalna zmiana w relacji człowiek-komputer. Przestajemy "obsługiwać" narzędzia. Zaczynamy z nimi rozmawiać. I nie jest to wizja za 5 lat. To jest teraz.

Twój notes w telefonie, arkusz w Google Sheets, tablica w Trello, lista w Notion - to wszystko jest statyczne. Ty wpisujesz, Ty organizujesz, Ty przypominasz sobie żeby zajrzeć. System nic nie robi za Ciebie.

A mój system? Mówię "brain dump" - i on wie co robić. Bierze mój chaotyczny strumień świadomości i zamienia go w czystą, ocenioną, interaktywną listę. Zapisaną w bazie. Z dashboardem. W 30 minut.

Klocki - z czego to jest zbudowane

Cały system składa się z czterech elementów. Żaden nie wymaga umiejętności programowania.

1/ AI jako mózg - przetwarzanie chaosu

To jest najważniejszy klocek. AI (w moim przypadku Claude) robi robotę, która kiedyś wymagała asystenta albo kilku godzin mojego czasu:

  • Bierze surowy tekst z transkrypcji głosowej (pełen błędów, urywanych zdań, pomieszanych wątków)
  • Wyciąga z niego poszczególne pomysły/taski
  • Grupuje je tematycznie
  • Ocenia każdy pod kątem priorytetu i wysiłku
  • Dodaje komentarz - dlaczego to ważne albo dlaczego nie

To nie jest magia. To jest dobrze napisana instrukcja (tzw. "skill"), która mówi AI jak ma przetwarzać mój input. Raz napisana - działa za każdym razem.

2/ Supabase jako pamięć - baza danych w chmurze

Tu jest clue. Większość ludzi używa AI jak czatu - pogadał, zamknął okno, dane zniknęły. Mój system zapisuje wszystko w bazie danych.

Supabase to darmowa (do pewnego poziomu) baza danych z API. Nie musisz wiedzieć co to znaczy. Ważne jest to:

  • Dane nie znikają po zamknięciu rozmowy
  • Każdy pomysł ma swoje ID, status, priorytet, datę
  • Mogę wrócić za tydzień i zobaczyć co odhaczałem
  • Mogę filtrować, sortować, analizować
  • Mogę mieć osobne "sesje" - pomysły na marketing, pomysły na produkt, pomysły osobiste

To jest różnica między notatką a systemem.

3/ Interaktywny dashboard - HTML, który rozmawia z bazą

Trzeci klocek to wizualizacja. AI generuje mi stronę HTML (taką którą otwierasz w przeglądarce), która:

  • Pokazuje wszystkie pomysły pogrupowane w rozwijane sekcje
  • Ma checkbox przy każdym - klikam i status się zmienia (do zrobienia → w trakcie → zrobione)
  • Ma dropdown do zmiany priorytetu
  • Ma filtry - pokaż tylko krytyczne, pokaż tylko zrobione, pokaż tylko marketing
  • Ma progress bar - widzę ile procent mam za sobą
  • Każda zmiana leci natychmiast do bazy danych

To nie jest Excel. To nie jest Trello. To jest moje, dopasowane do moich potrzeb narzędzie. Zbudowane w 30 minut.

4/ Skill (instrukcja) - żeby móc to powtórzyć

Czwarty klocek to reużywalność. Zapisałem sposób w jaki AI ma przetwarzać brain dumpy jako "skill" - zestaw instrukcji, które Claude ładuje automatycznie gdy mówię "brain dump" lub "dodaj pomysł".

Dzięki temu nie muszę za każdym razem tłumaczyć co chcę. Mówię "brain dump" - system wie co robić. Mówię "otwórz brain dump" - widzę aktualny dashboard ze stanem z bazy.

Jak to wygląda w praktyce

1/ Siadam z kawą, nagrywam się przez SuperWhisper na laptopie 10-15 minut. Zero struktury, zero filtra.

2/ Wklejam transkrypt. Mówię "brain dump".

3/ Dostaję pogrupowaną listę z ocenami, dashboard, bazę danych. Gotowe.

4/ W przeglądarce odhaczam co zrobiłem, zmieniam priorytety. Wszystko leci do bazy.

5/ Za tydzień wracam - postęp zapisany. Widzę co odpuściłem, co odhaczałem, co wisi.

To nie jest "proces". To jest nawyko-narzędzie. Jak zrobienie sobie kawy - robisz i nie myślisz o tym.

Przewagi tego podejścia

Zerowy próg wejścia. Mówisz lub piszesz chaotycznie - AI robi porządek. Nie musisz się formatować.

Kontekst i ocena. AI zna moje projekty, zna moje deadliny, zna mój funnel. Nie grupuje w próżni - wie, że newsletter jest pilniejszy niż nowe logo.

Persistence. To nie jest chat, który znika. To baza danych. Wracasz za miesiąc - wszystko jest.

Customizacja. Dashboard wygląda tak jak chcę. Pola są takie jakie potrzebuję. Nie dopasuję się do Trello/Asany - system dostosowuje się do mnie.

Multiplikacja. Jeden skill, wiele sesji. Mogę mieć "Pomysły na marketing", "Pomysły na produkt", "Pomysły osobiste" - każda sesja z osobnym dashboardem, te same mechanizmy.

Koszt. Supabase w darmowym planie, Claude w subskrypcji którą i tak mam. Dodatkowy koszt: 0 PLN.

Minusy - bo nic nie jest idealne

Wymaga pierwszego setupu. Ktoś musi stworzyć tabelę w Supabase, napisać skilla, przetestować dashboard. Ja to zrobiłem z Claude'em w 30 minut. Ale to nie jest "kliknij i działa".

Zależność od AI. Jeśli Claude zmieni API albo Anthropic podniesie ceny - trzeba się adaptować. Moje dane są w Supabase (moje), ale processing zależy od providera AI.

Brak mobile app. Dashboard działa w przeglądarce telefonu, ale to nie jest natywna apka z notyfikacjami. Nie dostanę pusha "hej, masz 5 krytycznych tasków".

Skalowalność UX. Przy 50 pomysłach dashboard jest czytelny. Przy 500? Trzeba pomyśleć o lepszym UX - paginacja, wyszukiwarka, archiwum.

Brak współdzielenia. To jest mój system. Jeśli chciałbym żeby zespół z tego korzystał - potrzebuję autentykacji, ról, uprawnień. To inna liga.

Jak zacząć budować coś takiego

Nie musisz zaczynać od całego systemu. Zacznij od jednego klocka.

Poziom 1 - zerowy effort: Następnym razem gdy masz chaotyczne notatki, wklej je do Claude'a z promptem: "Pogrupuj te pomysły tematycznie, oceń priorytet (critical/high/medium/low), dodaj komentarz przy każdym." Nie potrzebujesz bazy danych. Nie potrzebujesz dashboardu. Zacznij od tego.

Poziom 2 - daj AI pamięć: Załóż darmowe konto na Supabase. Stwórz tabelę z kilkoma polami (tytuł, priorytet, status). Poproś Claude'a żeby zapisywał tam Twoje pomysły. Teraz masz persistence.

Poziom 3 - dodaj interakcję: Poproś o dashboard HTML, który ładuje dane z Supabase i pozwala zmieniać statusy. To jest ten moment, w którym system zaczyna żyć.

Poziom 4 - automatyzuj trigger: Napisz skilla (instrukcję dla AI), żeby cały flow odpalał się na jedno słowo. "Brain dump" - i działa.

Każdy poziom to 30-60 minut pracy. Każdy daje Ci coś czego wcześniej nie miałeś. I każdy jest dźwignią na następny.

Dlaczego to piszę

Nie dlatego, żeby się pochwalić wielkim projektem. To nie był wielki projekt. To było 30 minut między jedną kawą a drugą.

Piszę to dlatego, że mam dziś taki mindset - ciągle się pytam "jak mogę to zrobić lepiej z AI? jak AI może mi pomóc w tym co właśnie robię?" I odpowiedź prawie zawsze brzmi: wystarczy zeszyt, pomysł i 30 minut.

Największą barierą nie jest technologia. To jest moment, w którym mówisz sobie "a dobra, spróbuję".

Piękne czasy.

Stay Vibed! Igor

Chcesz nauczyć się budować takie systemy? W AI Builder Camp (start: 12 maja) budujemy je od zera - od pierwszego prompta do działających narzędzi w Twoim biznesie.

Dołącz do kursu AI Builder Camp